czwartek, 19 lipca 2018

Widoki Motławy, 24.06.2018.

Zostało mi jeszcze kilka rolek przeterminowanego Kodaka T-Max 400. Pracowicie powkładałem go do względnie światłoszczelnych, mocno starożytnych kaset, i powoli naświetlam w równie czcigodnych korpusach przez kilkudziesięcioletnie szkła.
Tym razem przedstawiam stan Motławy i okolicznej zabudowy z dnia 24 czerwca. Słońce było dość piękne, gorąco niezmiernie, na Nikkorze 1,4/50 AIS siedział sowiecki swietofiltr oranżowyj o krotności 2,8.
Znakomicie podbiło to chmury i nadało całości nieco staroświeckiego wyglądu (w nowoczesnej polszczyźnie nazywa się to "vintage look").
Fotosklep pozwolił nieco wyplamkować zeskanowane klatki. Widzę za oknem, że chmury są też całkiem ładne. By mocniej je podkreślić, tym razem na obiektyw zakładam gęsty filtr czerwony. Może nie będzie padało, chociaż ciało odczuwa znużenie i poci się nieco. Jest duszno i parno. Oby wcześniej udało się klepnąć kilka kadrów.




Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza