Oprócz dwóch średnioformatowych błon wsadzonych do Mamiyi 645s, Solomiia została uwieczniona małym, lekkim, prostym i skutecznym Nikonem FM z Nikkorem 1,4/50. Poniżej reprodukcje zdjęć naświetlonych na przeterminowanym o dziesięć lat materiale FOMAPAN 400, wywołanym w ulubionym od kilku miesięcy D-96 w jednym tanku razem z świeżym filmem AGFA AVIPHOT 200. Oba wyszły znakomicie.
niedziela, 15 marca 2026
Dziewczyna młoda, kamera i reszta dość stare.
W słoneczna sobotę 14 marca zechciała mi zapozować Solomiia Nikiforova, która w tym celu przyjechała z Koszalina. By nie rozpisywać się zanadto informuję uprzejmie już teraz, że wykorzystaliśmy zarówno jasno oświetlony dziedziniec na zapleczu Gdańskiego Towarzystwa Fotograficznego; lokal należy do nieruchomości gdańskich, zaś wewnątrz wygląda lepiej niż z zewnątrz - tynki położone przed wojną jeszcze się trzymają, ale chyba tylko siłą woli. Jednak rozpadówa wygląda bardzo dobrze jako tło dla pięknych kobiet, szczególnie w mocnym i kontrastowym świetle południa.
Użyłem dwóch aparatów oraz czterech rodzajów negatywów, z których tylko jeden był całkiem świeży, jako że uległ przeterminowaniu w ubiegłym roku. Reszta to historyczne materiały z ubiegłego stulecia; do średnioformatowej Mamiyi 645s 1000 włożyłem najpierw ORWO NP22 z 1988 roku, następnie Kodaka Plus-X Pan z 10/1994. Obydwie błony wyszły bardzo ładnie; ORWO wywołałem w D-96, zaś Kodaka w HC-110 dilution H (1:63) zgodnie z przepisem. Kodak już poskanowany, co zamieszczam poniżej.
Aha, do starej kamery przez przejściówkę założyłem portretówkę Biometara 2,8/120 od Carla Zeissa z Jeny w byłym DDR. Nie zawsze udało mi się ustawić prawidłowo ostrość, ale nie posiadam matówki z klinami, no o wzrok już trochę siada. Niemniej jednak szkło rysuje ostro, kontrastowo i plastycznie zarazem. Solomiia wyszła bardzo ładnie, zjawiskowo rzekłbym nawet.
piątek, 13 lutego 2026
Dziewczyny z Ukrainy, czyli sesja na Kodaku Double X 5222/250 ASA.
środa, 31 grudnia 2025
Ostatnia sesja w 2025 roku. Jutro już 2026, zaś Panie mile widziane!
Dzisiaj udaliśmy się z koleżanką Asią do studia, by godnie uczcić ostatni dzień tego roku. Do średnioformatowego aparatu 4,5 x 6 cm Mamiya m645 1000 założyłem film Ilford HP5+ przeterminowany o 31 lat. Na aparcie ustawiłem czułość 800 ASA, by uzyskać duże ziarno, przydatne przy wywoływaniu infekcyjnym odbitek litowych. Po zakończonej sesji już w domu wywołałem błonę w Kodaku D-96 przez 15 minut w temperaturze 22 stopni, bo tyle było w mojej ciemni.
Ziarno wyszło wyraziście, prawie policzalnie, zakładam więc, że odbitki będą wyglądały dość ciekawie w przejściach tonalnych między światłami a cieniami.




















