Pobawiłem się nieco pożyczonymi zabytkowymi kliszakami z lat 20-tych XX w. na płytki szklane formatu 9 x 12 cm. Na szczęście udało się znaleźć wkładki umożliwiające zastosowanie błon płaskich. Dla taniości użyłem materiału RTG Fuji. Zapozowała sama natura 21.05.2023.
piątek, 23 czerwca 2023
Zabawy kliszakami 9 x 12 cm
poniedziałek, 17 października 2022
Bergger Pancro400 w HC-110 moczony.
Widząc zmniejszającą się dramatycznie ilość rolek błon średnioformatowych w chłodziarce nabyłem kilka świeżych produktów, w tym francuski wynalazek Bergger Pancro400 (produkowany przez Ilforda). Nie znając go zupełnie wywołałem po sprawdzeniu wszelkich możliwych receptur w kodakowskim HC-110 przeterminowanym o jakieś 10 lat. Rozrobiłem go z przefiltrowaną wodą w proporcji 1:31 i wywołałem w czasie 9 minut. Zgodnie z zaleceniami producenta wcześniej wymoczyłem błonę w wodzie przez ok. 2 minuty. Potem przerywanie, dodatkowe opłukanie w wodzie, dość długie utrwalanie w fotonowskim U1, następnie płukanie pod bieżącą powolutku kranówą przez 18 minut. Na koniec Fotonal 1:500 przez 2 minuty.
Nie ukrywam, że jestem pod wrażeniem. Fotograficzny rezultat naszego z Asią spaceru po byłej stoczni przerósł moje oczekiwania. Nawet po wrzuceniu skanu na Instagrama na żałośnie małym ekraniku widać wszystkie szczegóły w światłach oraz cieniach, mimo bardzo jaskrawego południowego słońca.
Kamera to tym razem 70-letni Rolleiflex T z Tessarem 3,5/75 oraz filtrem pomarańczowym. Do tego założona osłona przeciwsłoneczna. Pomiar 40-letnim Swierdłowskiem 4. Czas to 1/250 - 1/500 s, zaś przysłona wahała się od 8,0 do 11,0. Teraz może jakaś mało pruderyjna modelka? Zobaczymy co los przyniesie.
wtorek, 8 czerwca 2021
Punkt zwrotny.
W maju wziąłem po raz pierwszy udział w plenum zarządu ZPAF w Toruniu, przy okazji robiąc nieco zdjęć, w tym do projektowanej na sierpień wystawy "Punkt Zwrotny". Może się uda, może trzeba będzie jeszcze nad sobą popracować, ale wykonałem już kilka odbitek - oczywiście litowych.
Wybrałem dwa zdjęcia, z których każde można potraktować nieco metaforycznie. Na jednym ująłem fragment kościoła z leżącym obok gmachem więzienia, próbując w ten sposób pokazać swoisty związek pomiędzy pokutą/czysto fizycznym cierpieniem tutaj na ziemi a wolnością ducha, już po odbyciu kary i uzyskaniu przebaczenia.
Drugie zdjęcie to dwie postaci podążające ku otwartym wrotom. Można wyobrazić sobie, że z ciasnych i pokrętnych uliczek wychodzą przez zamknięte wcześniej ciężkie i okute odrzwia na światło i wielką przestrzeń, gdzie tylko horyzont stanowi granicę.
Co do samej techniki, to prościej być nie mogło: zabytkowy Rolleiflex T z Tessarem 3,5/75 oraz żółtym filtrem, załadowany błoną Ilford HP5 Plus, później wywołaną w HC-110. Trzy odbitki wykonałem na zabytkowych papierach AGFA MCP 310 RC oraz FOTONBROM 111 K Normal. Moczyłem je wytrwale w domowej roboty litowym wywoływaczu ORWO 70. Za tę recepturę chwalę mistrza Ilińskiego, mam nadzieję, że dotrze to do niego w zaświaty i uraduje duszę. Odbitki mają format 25 x 25, jako że taki wymóg postawił organizator.
![]() |
| Punkt Zwrotny I. Pokuta i odkupienie. AGFA MCP 310 RC w ORWO 70. |
![]() |
| Punkt Zwrotny II v.2. AGFA MCP 310 RC w ORWO 70. |
![]() |
| Punkt Zwrotny II v.1. FOTONBROM 111 K Normal w ORWO 70. |
piątek, 28 maja 2021
Sesja analogowa z modelką.
Czasami dobrze jest pofotografować w studio, zwłaszcza jeżeli jest komu zrobić zdjęcia. Tym razem było bardzo purystycznie - dwa źródła światła stałego - chiński halogen za kilkadziesiąt zł oraz lampa studyjna. Do tego dwa aparaty na statywie albo bez, błony średniego formatu oraz przeterminowany film ORWO NP7 z lat 80-tych wywołany w domowej roboty D-23.
Zrobiłem wglądówki, by wiedzieć lepiej, z których klatek porobić odbitki litowe - też na mocno przeterminowanych papierach AGFY. Ale to za jakiś czas - do ogarnięcia są jeszcze sprawy dnia codziennego.
![]() |
| Nikon FE z Nikkorem 1,4/50. Film to ORWO NP7 moczony w D-23. |
![]() |
| Rolleiflex T z Tessarem 3,5/75. Błona Fomapan 400 wywołana w HC-110 1:63. |
niedziela, 31 stycznia 2021
Gdańsk nie idealny w dniu 31.01.2021.
Dzień wart zapamiętania - chociaż na czas jakiś - z kilku względów. Po pierwsze, co najważniejsze: naświetliłem pierwszy negatyw plenerowy w 2021 roku, co wynika z różnych uwarunkowań, głównie okołopandemicznych. Po drugie: po powrocie do samochodu zaparkowanego koło kościoła Św. Barbary znaleźliśmy mandat za parkowanie bez opłaty wetknięty za wycieraczkę - co prawda opłaty w strefie czerwonej obowiązują od czerwca ubiegłego roku, ale wcześniej przez lata całe w weekendy można było postawić pojazd za free. Inwencja gdańskich rajców w wymyślaniu nowych obciążeń - bez rekompensaty np. w postaci asfaltu bez dziur, dobrych oznakowań czy czystych (albo posypanych piaskiem lub solą zimie) chodników jest coraz bardziej irytująca. Mam nadzieję, że znajdzie to swój wyraz w wynikach kolejnych wyborów samorządowych.
I po trzecie wreszcie: negatyw Fomy 400 wywołałem w samodzielnie złożonym D76. Poszczególne składniki chemiczne liczyły sobie po kilkadziesiąt lat, co jednak nie przeszkodziło powstaniu pięknie działającego wywoływacza. Ziarno jest umiarkowanie duże, szczegóły w światłach i cieniach są ładnie wypracowane, jestem więc zadowolony. Pogoda była taka sobie; rozproszone światło sprawiło, że detale architektoniczne utrwaliły się w pełnej krasie, aczkolwiek wolałbym nieco bardziej kontrastowe światło z boku w przypadku kamieniarki, która z natury jest szara i nie zawsze czytelnie wychodzi.
Jak zwykle, w chwili powrotu do domu zza chmur wyszło słońce. Negatyw zdążyłem wywołać przed obiadem - 5,5 minuty w temperaturze 22,5 stopnia C. Korektę czasu dla podwyższonej temperatury wprowadziłem zgodnie z tabelą Ilforda ze starego opakowania po wywoływaczu. Aparat to czcigodny 70-letni Rolleiflex T z ostro rysującym Tessarem 3,5/75 i z żółtym filtrem. Teraz kolej na kilka odbitek litowych, być może podwójnie wywoływanych dla uzyskania ciekawszych efektów kolorystycznych oraz kontrastu. Skany bez jakichkolwiek ingerencji cyfrowych poza programowym usunięciem pyłków.
piątek, 3 lipca 2015
Analogowo, powoli, spokojnie...
Żadna inna lustrzanka dwuoka nie posiadała takiej możliwości. Obiektywy były zacne, i nie ustępują zbytnio rozdzielczością np. dalmierzowej Mamiyi 6. Oczywiście Rolleiflex czy Haselblad mają obiektywy z wyższej półki, lecz znacznie droższe.
Moje ulubione szkło do M330F to obiektyw (a raczej czołówka z dwoma obiektywami - jednym zdjęciowym, a drugim celowniczym) 105 mm o świetle 3,5, będący kopią Heliara firmy Voigtlaender, opracowanego przez Hansa Hartinga w 1900 roku. Była to próba modyfikacji obiektywu "Triplet" Cooke'a, później znana najszerzej jako "Hektor" Leitza. Konstrukcja optyczna to 5 elementów w 3 grupach. Daje piękne rozmycie tła przy bardzo dobrej ostrości. Ale te zdjęcia przy innej okazji.
Pokazane niżej obiektywy są następujące: 180 mm f 4.5 - 5 elementów optycznych w 3 grupach. Pod względem konstrukcyjnym najbardziej przypomina "Ernostara" firmy Bertele z 1920 r.
Obiektyw 135 mm f4.5 to konstrukcja składająca się z 4 elementów w 3 grupach. Jest to układ "Tessara", a więc legendarnego i bardzo ostrego obiektywu, który mutował w niezliczonej ilości modeli po zniesieniu niemieckich patentów po wojnie. Można go porównać do Leicowskiego "Elmara".
Obiektyw 55 mm f4.5 to najbardziej skomplikowany obiektyw dwuokiej Mamiyi - składa się z aż 9 elementów w 7 grupach. Oczywiście to nic w porównaniu ze współczesnymi zoomami składającymi się z kilkunastu soczewek. Przypomina obiektyw "Golden Navitar" Elgeeta, który był odwróconym teleobiektywem używanym w takim układzie w obiektywach szerokokątnych. Fajne, ostre szkło.
![]() |
| Mamiya C330F, obiektyw 180 mm. Zdjęcie robione Nikonem D610 ze starym Kalejnarem 2,8/100. |
![]() |
| j.w. |
![]() |
| Mamiya z obiektywem 135 mm i żółtym filtrem. |
![]() |
| Tutaj założony najszerszy produkowany do tego urządzenia obiektyw - 55 mm. |
| 180 mm, bez filtra, f = 8,0 |
![]() |
| 180 mm, bez filtra, f = 8,0 |
![]() |
| 55 mm, żółty filtr, f = 8,0 |
![]() |
| Dla porównania zdjęcie z aparatu Rolleiflex Automat z ok. 1955 r., Tessar 75 mm f3.5, filtr pomarańczowy 2,8x. |
![]() |
| Mamiya i obiektyw 55 mm, filtr żółty 2x. |
![]() |
| Rolleiflex z filtrem Orange 2,8x. |




























