niedziela, 22 lipca 2018

Widoki Motławy 19 lipca 2018. Archeologia sprzętu fotograficznego.

Fajnie jest pochodzić sobie i popstrykać zdjęcia nie mające może wielkiej wartości artystycznej, ale stanowiące zapis pewnego kreślonego momentu. Fajniej jeszcze jest użyć do tego zabytków. W tym przypadku fociłem zabytkową Zorką S z 1957 roku, którą ok. 30 lat temu kupiłem za śmiesznie małe pieniądze od człowieka, który akurat potrzebował pilnie pieniędzy na szklaną butelkę z zawartością białego wysokoprocentowego płynu.
Tym aparatem robiłem zdjęcia w Danii, Szwecji, Hiszpanii, w Polsce oczywista to oczywistość, a ani razu mnie nie zawiódł. Jakiś czas temu wykręciłem oryginalny obiektyw Industar 3,5/50 (wersja chowana) i zamieniłem go na antycznego Summara 2/50 z zakładów Leitza, którego produkowano w okresie 1932-1936, by zastąpić go Summitarem 2/50 o innej konstrukcji optycznej i nieco ostrzejszego.
To, co jest charakterystyczne dla optyki Leici, to nie tyle rozdzielczość, bo ta we wspomnianym okresie była lepsza w obiektywach konkurenta, czyli zakładów Zeissa, co piękna plastyka i charakterystyczne rozmycie tła.
Głębia i plastyka obrazu, ładne oddanie barw oraz kontrast są zauważalne na zamieszczonych niżej zdjęciach, dokumentujących stan zabudowy/może raczej obudowy mojego ulubionego fragmentu Motławy.
Tym razem naświetliłem trzynastoletni negatyw kolorowy Konici o czułości 200 ASA. Poza usunięciem paprochów na negatywie poza lekką zmianą kontrastu nie zastosowałem żadnej specjalnej obróbki. Pogoda była przedburzowa, światło i cała aura sprawiały, że cieszyłem się mając w ręku malutki aparacik, a nie wielką lustrzankę.
Widok na Zielony Most i powstającą zabudowę Wyspy Spichrzów. 19.07.2018

Odnowiony spichlerz oraz nowy budynek po prawej. Motława kwitnie. 19.07.2018

Stan od lat niezmienny, z butwiejącym wrakiem kutra na pierwszym planie. 01.07.2018

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza