Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dania. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dania. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 16 kwietnia 2024

Dziwne pożary - tym razem Giełda w Kopenhadze.

 Będąc na europejskim stypendium w Kopenhadze w 1 połowie 1991 zwróciłem uwagę na bardzo charakterystyczny i stylowo piękny, renesansowy budynek Giełdy w Kopenhadze z charakterystyczną spiralną wieżyczką. Wiele razy przejeżdżałem oraz przechodziłem koło niego, wykonałem też nieco zdjęć na miarę moich ówczesnych możliwości - na przywiezionych z Polski slajdach ORWO i jakiejś taniej przeterminowanej Konice, aparatami Zorki S oraz Exa 500. 

Dzisiaj rano podano, że gmach giełdy zaczął płonąć, na krótko przed zakończeniem remontu z okazji 400 lat jubileuszu. Podobnie było kilka lat temu w przypadku katedry Notre Dame w Paryżu, a znacznie wcześniej to samo zdarzyło się kościołowi św. Katarzyny u nas w Gdańsku. Jakieś dziwne fatum spotyka remontowane i piękne budynki o dużej wartości historycznej. Europa i jej spuścizna zaczyna płonąć?

W budynku giełdy spłonęło też sporo dzieł sztuki nagromadzonych tam przez stulecia, których nie zdążono wynieść.

Chciałem wrzucić post z gumami, ale zmieniłem zdanie, bo zrobiło mi się smutno.









środa, 16 listopada 2022

Łodzie z Roskilde 1991, czyli znowu trochę wspomnień.

 W dniu 9 grudnia 2022 o godz. 17.30 organizuję spotkanie kuratorskie w Bibliotece nr 6 na ul. Pilotów 3 w Gdańsku-Zaspie, gdzie pokazuję moją wystawę "Łodzie Roskilde" w nieco zmienionym układzie. Przede wszystkim dodałem kilka odbitek litowych, usuwając starsze czarno-białe, aczkolwiek nieco ich zostawiłem dla kontrastu.

Kiedy ostatnio przeglądałem i skanowałem negatywy z 1991 r., to uznałem - może nieskromnie - że biorąc pod uwagę okoliczności, wyszło nie najgorzej. Stypendium starczało mi na podstawowe wydatki, zaś z Polski przywiozłem nie tylko kilka starych aparatów, ale i sporo filmów. W piwnicy akademika znajdowała się ciemnia, do której bez większego problemu mogłem pożyczać klucze; jako że chemia już była, to nie pozostawało mi nic innego jak tylko wywoływać filmy małoobrazkowe oraz zwojowe błony, które zakładałem do Rolleiflexa T zakupionego w małym sklepie fotograficznym w Roskilde.

Jeden raz - a było to 21.06.1991 - wybrałem się do Muzeum Statków Wikińskich w Roskilde bez sprzętu, jako że byłem już praktycznie na wylocie do kraju, i chciałem się pożegnać z niezmiernie sympatycznym i pomocnym w zbieraniu wszelkich materiałów personelem. Okazało się, że na pokładzie "Roar Ege" - repliki wraka nr 3 ze Skuldelev - zwolniło się opłacone już wcześniej miejsce. Złapałem się za głowę, gdyż właśnie przepadła mi sposobność do zrobienia zdjęć na wodzie. Wtedy ktoś zaproponował mi pożyczenie Nikona F3 z założonym kolorem lub Konici Autoreflex T, do której mogłem dostać dwa czarnobiałe Kodaki T-Max 400. Wybrałem tę drugą opcję, i nie żałuję, gdyż dzięki temu cały czas mogę wracać do obróbki ciemniowej jednego z najlepszych produktów fotograficznych, jakie wymyślono.

I mimo tego, że na obiektywie nie było żadnego filtra, to emulsja i tak poradziła sobie z oddaniem pełnej skali tonalnej, pięknie podkreślając też chmury na niebie. Filmy wywołałem jeszcze tego samego wieczora. 

Następnego dnia pojechałem pociągiem do Svendborga na Fionii, gdzie znajomy nauczyciel Wolnej Szkoły Pedagogicznej, Karl Kristian Ægidius, zawiózł mnie do maleńkiej przystani, gdzie stała przycumowana długa łódź "Lindheim Sunds" - replika wraka nr 5 ze Skuldelev, zbudowana rękami uczniów tejże szkoły w 1987 r. Tam popracowała starusieńka i wyświechtana EXA 500 z całkiem niezłym Flektogonem 2,8/35 (pierwsza wersja), oraz filmy ORWO NP22 oraz FOTO 64. Część z tych fotografii ilustrowała moją pracę magisterską o łodziach wikińskich oraz ich pływających replikach, obronioną w 1992 na Wydziale Skandynawistyki UG. 

Zaś kolejne zdjęcia łodzi z Roskilde zrobiłem dopiero w 2005 r.

Łódź typu norweskiego.

Łódź rybacka z Wysp Owczych.

Wnuczek łodzi wikińskich, czyli norweska łódź żaglowa, już ze sterem zawiasowym na rufie.

Szkuta "Rana", na której też udało mi się trochę popływać. Skan bez czyszczenia, dla kontrastu.

"Rana" powoli podchodzi do swojej bojki, by zacumować.


piątek, 13 marca 2020

Wraki z Roskilde po latach litowane. 1991-2020.

Całkiem niedawno doszedłem do wniosku, że mimo zupełnej zmiany stylu fotografowania, o sprzęcie nieco lepszym nie wspominając, to trzydzieści lat temu nie było ze mną najgorzej, biorąc pod uwagę okoliczności.
W 1991 r. zostałem stypendystą Ministerstwa Edukacji Narodowej, zaliczając się do sporej grupy pierwszych polskich studentów, którzy po zaliczeniu prostego testu mogli postudiować na nadal trudno wtedy dostępnym (z racji różnic kursowych waluty) zachodzie Europy. Chciałem uczyć się islandzkiego, wobec czego wysłano mnie do Kopenhagi, bo tam było najbliżej.
Prócz dobrych chęci wziąłem ze sobą sporo starego sprzętu fotograficznego, tanie wtedy polskie i sowieckie materiały, i zacząłem popełniać sporo lepszych lub gorszych zdjęć. Uważam do tej pory, że moje najciekawsze ujęcia pochodzą z Roskilde, konkretnie z Vikingeskibshallen, czyli betonowej konstrukcji skrywającej zakonserwowane wraki kilku drewnianych łodzi z ok. X - XII wieku.
Obecnie przygotowuję wystawę, którą może kto zechce wziąć, jak nie to trudno, mam przynajmniej sporo nie najgorszych odbitek.
Ostatnio najciekawsze klatki poodbijałem wreszcie w licie, co chyba wygląda całkiem nieźle, zwłaszcza, że oryginały są równie ciemnobrunatne jak cienie na moich fotogramach.
A sprzęt i materiały były najrozmaitsze: najlepiej powychodziło mi na starusieńkiej Exie 500 z reperowanym przez śp. Waldka Nowego Flektogonem 2,8/35 mm (pierwsza wersja tego bardzo dobrego obiektywu, potem produkowanego ze światłem 2,4). Naświetlałem na polskim Fotopanie HL forsowanym do 1600 ASA i wołanym w ID-11 rozcieńczanym 1:2 dla lepszej kontroli nad kontrastem. Komuś to przeszkadzało (sprawca to były towarzysz z nazwiskiem zaczynającym się na B., odpowiedzialny za bezsensowną prywatyzację z pierwszej połowy lat dziewięćdziesiątych, kiedy sprzedawano za bezcen co się dało - w tym bydgoski Foton). Teraz fotonowska chemia fotograficzna jest produkowana przez Fomę - nadal jej używam, bo jest znacznie bardziej stabilna niż czeskie wynalazki. Żeby być sprawiedliwym - czeskie filmy oraz papiery lubię i cenię.
Poniższe odbitki były naświetlane, a filmy wołane w Kopenhadze w 1991 r. w studenckiej ciemni kilka pięter pod moim pokojem. Odbitki są współczesne, na świeżym papierze Fomatone MG 132 obrabianym w mojego składu wywoływaczu litowym ORWO 70. Vintage look znajduje więc tutaj uzasadnienie z kilku względów.
Islandzkiego się nie nauczyłem, duńskiego tak i owszem.



wtorek, 24 lipca 2018

Bajki H.C.Andersena.

Pobyty w Danii zainspirowały mnie w końcu do rozpoczęcia nowego cyklu litowego. Wszystko powstanie w magicznym formacie kwadratowym oraz oczywiście w zupie litowej.
Początek to renesansowy zamek w Egeskov na Fionii, będący w rękach tej samej rodziny od około 400 lat. U nas nie do pomyślenia.
Kamera to Mamiya C3 z obiektywem Mamiya Sekor 2,8/80 z żółtym filtrem. Film Kodak Tri-X 400 wołany w HC-110. Papier Fomatone MG 532 II. Wywoływacz własnej roboty ORWO 70.



środa, 7 lutego 2018

Dawno temu. Północ Jutlandii.

Co można zrobić ze starymi negatywami, które klepnęło się dziesiątki lat temu? Zeskanować i wrzucić na bloga, by dać im drugą młodość.
Aparat to Cosina CS-1 z fajnym bardzo obiektywem Pentaxa 2/50 mm. Negatyw Konica 100 ASA.
Wybrzeże poniżej to zachodni brzeg Półwyspu Jutlandzkiego. Około 150 lat temu dokładnie z tego miejsca na połów w drewnianych łodziach wiosłowych wyruszyli wszyscy rybacy z leżącej nieopodal wioski. Rozszalał się sztorm, nikt nie powrócił. W wiosce pozostało kilkadziesiąt rodzin - wdów z dziećmi w różnym wieku.

poniedziałek, 12 sierpnia 2013

Karrebaeksminde, 30 lipca 2013.

Ot, trochę kiczyków z wakacji. Wieczorny spacerek z Asią nad sundem.
Portret podwójny w ciepłym świetle wieczora.

W jednym z tych domków mieszkaliśmy. Na pierwszy rzut oka przypominają trochę wędzarnię, ale w środku rewelacja!

fot. Asia Fleks

Widok na sund koło Karrebaeksminde.

Port j.w.

Rzut oka na kościół w leżącym nieopodal Karrebaek.



piątek, 27 kwietnia 2012

Zapowiedź wernisażu i wystawy 11.05.2012

Zgodnie z zatytułowaniem posta pozwalam sobie zapowiedzieć i zaprosić na moją wystawę "Wieloświaty II" w Wojewódzkiej i Miejskiej Bibliotece Publicznej - Filii nr 50 na ul Paderewskiego, na 11 maja 2012 na godz. 19.00.
Na ekspozycję złożą się dwa zestawy: autorski z którym startowałem do ZPAF 2 lata temu. Wykonałem go na nieprodukowanym już niestety materiale AGFA Multicontrast. Zdjęcia powstawały w Gdańsku przy użyciu analoga krajowej produkcji, czyli Starta.
Druga część to  wielokrotne ekspozycje na barycie. 9 odbitek stanowi zaczątek serii "Gdańsk-kształt idealny", gdzie poprzez kamienne kule przebijają się rozmaite gdańskie budowle.
Kilka lat temu podczas pobytu o znajomych w Danii urzekły mnie tamtejsze rezydencje zamkowe, będące w rękach tych samych rodów od setek lat. Jest to coś, co zniszczyła u nas komuna, i czego mi bardzo brakuje.
Zamek w Egeskov złożony z kilkusetletnimi drzewami mógłby stanowić ilustrację do baśni H.C.Andersena.
Pozostaje jeszcze znaleźć stosowne cytaty, oddające nierzeczywistość obrazu.
Egeskov slot, Danmark. Odbitka litowa na barycie ADOX Vario Classic. Mamiya C3.

Egeskov slot, Danmark. Odbitka litowa na barycie ADOX Nuance. Mamiya C3.

Gdańsk - kształt idealny. Odbitka litowa na brycie FOMA 132. Mamiya C3.

Gdańsk - kształt idealny. Odbitka litowa na barycie FOMA 132. Mamiya C3.

poniedziałek, 11 lipca 2011

Kopenhaga. Sierpień 2003

"Georg Stage"

"Georg Stage"

"Thor Heyerdahl" i "Georg Stage"

"Thor Heyerdahl"

"Thor Heyerdahl"

"Dannebrog"

"Dannebrog"

"Dannebrog" i "Peder Skram"

"Peder Skram"

środa, 16 marca 2011

Łodzie wikińskie

Widok na Roskilde z keji muzeum okrętów wikińskich (Vikingeskibshallen). 24.08.2003.
W tym poście chciałbym pokazać zdjęcia oryginałów (tj.wraków) oraz replik łodzi wikińskich z Danii i Norwegii. W 1991 r. podczas studiów na uniwersytecie w Kopenhadze często jeździłem do położonego blisko Roskilde, by tam zbierać materiały do mojej pracy o pływających replikach skandynawskich jednostek sprzed 1000 i więcej lat.
Miałem wtedy okazję śledzić etapy budowy repliki wraka nr 3 z fiordu Roskilde, co sfotografowałem tym sprzętem, jaki wtedy posiadałem. W Oslo mogłem zobaczyć najstarsze łodzie wydobyte z kurhanów grobowych.
Roskilde odwiedziłem po raz kolejny wraz z rodziną w 2003 r. Vikingeskibshallen, czyli hala okrętów wikińskich, znacznie się wtedy rozbudowała.
Budowa repliki dużej łodzi bojowej z Roskilde - wraka nr 1. Stan z 24.08.2003. Nikon N90S, Nikkor 3,5-4,5/28-70, negatyw Fuji Superia 200.
Replika średniej wielkości bojowej łodzi wikińskiej na podstawie wraka z fiordu Roskilde. Widok od rufy. Widoczne charakterystyczne wiosło sterowe mocowane przewiązem linowym na prawej burcie blisko stewy rufowej - dlatego nazywa się ona sterburtą. 24.08.2003.
Replika łodzi z Wysp Owczych ze sterem zawiasowym mocowanym na stewie rufowej. Jest to ewolucyjne rozwinięcie łodzi wikińskich. Sterowano ciągnąc rumpel w przód (zwrot w lewo) lub pchając w tył (zwrot w prawo).  Stan z 24.08.2003.
2 repliki łodzi wikińskich, w tle budynek Vikingeskibshallen. 24.08.2003.
Replika knorra - statku handlowego, pływającego głównie pod żaglem, gdzie wiosła pełniły rolę tylko pomocniczą. Takie jednostki pływały w średniowieczu na Islandię, odkryły Grenlandię i Vinland (Nową Funlandię). 24.08.2003.
Zbliżenie na knorra od strony stewy dziobowej. Widoczna położona wzdłużnie reja z żaglem. 24.08.2003.
Replika knorra (z lewej) oraz kuter z początku XX w. Stan z 24.08.2003.
Oryginał, tj. wrak knorra we wnętrzu Vikingeskibshallen. 24.08.2003.
Replika stroju bogatego wikinga. 24.08.2003.
Przy łodzi farerskiej (z duńskich Wysp Owczych). W głębi kuter, po prawej dziób repliki łodzi wikińskiej. 24.08.2003.

Poniżej prezentuję zdjęcia norweskich znalezisk z kurhanów grobowych z Oseberg i Gokstad, znajdujących się obecnie w muzeum na wyspie Bygdoy w Oslo. Wykonałem je w maju 1991 r. aparatem Exa 500 z obiektywem Flektogon 2,8/35 mm. Filmem był polski Fotopan HL, forsowany do czułości 1600 ASA i wołany w firmowym wywoływaczu ID-11 Ilforda w rozcieńczeniu 1 + 1.

 Poniżej zdjęcia łodzi z Gokstad - dużego statku pełnomorskiego typu knorr.

 Łódź z Gokstad od dziobu.

Prawa burta łodzi z Gokstad z wiosłem sterowym.

 Wiosło sterowe łodzi z Gokstad.

 Wnętrze kadłuba.

Widok od dziobu.


Poniżej łódź paradna z Oseberg - starsza o ok. 100 lat od łodzi z Gokstad. Ta jednostka nie nadawała się do rejsów pełnomorskich, za to jest wyjątkowo pięknie zdobiona.

 Widok od dziobu.

 Widok od dziobu - lewa burta.

 Widok od rufy. Widoczne wiosło sterowe.

 Wnętrze kadłuba.

 Stewa dziobowa - lewa burta.

 Widok od dziobu - prawa burta.

 Stewa dziobowa - lewa burta.

 Głowa smocza, tzw. "akademicka"- ze względu na czystość stylu, wieńcząca jedną ze stew łodzi z Oseberg.

Głowa smocza, tzw. "barokowa".

Tutaj pływająca w Roskilde w Danii replika małej łodzi, znalezionej przy dużej łodzi z Gokstad. Zdjęcia wykonane w Vikingeskibshallen w Roskilde w kwietniu-maju 1991 r.