piątek, 13 lutego 2026
Dziewczyny z Ukrainy, czyli sesja na Kodaku Double X 5222/250 ASA.
We wtorek 10 lutego miałem przyjemność spotkać się, porozmawiać oraz pofotografować dwie urocze panny z Ukrainy – Anastazję oraz Żenię. Sesja wynikła ad hoc, nie była planowana, jednak przed spotkaniem w GTF coś mnie tknęło i zabrałem ze sobą czcigodnego Nikona F2S z założonym Nikkorem 1,4/50 w wersji pre-AI, czyli z widełkami zamiast występu na pierścieniu przysłony. Obiektyw ten rysuje bardzo ostro i plastycznie zarazem.
W puszce siedział film dość rzadko używany w fotografii, czyli kinematograficzny Eastman Kodak 5222, znany również jako Double X, który jest prawdopodobnie najbardziej kinowym ze wszystkich filmów dostępnych obecnie na rynku. Wprowadzony w 1959 roku przez Eastman Kodak, Double X jest powszechnie uważany za kwintesencję czarno-białego filmu kinowego, który niezawodnie oddaje nastrojową intensywność starego Hollywood oraz filmu noir. Biorąc pod uwagę, że nakręcono na nim kilka najlepszych filmów wszechczasów, takich jak „Wściekły Byk” i „Lista Schindlera”, to oznacza to tylko tyle, że materiał ten jest po prostu dobry w tym, do czego został przeznaczony. Kodak Double X okazał się tak dobry, że film nigdy nie został przeformułowany i nadal jest produkowany przez Eastman Kodak.
Ponieważ w studio jak zwykle jako źródło światła zastosowałem pojedynczego halogena, to czułość filmu zaniżyłem do przepisanych dla oświetlenia żarowego 200 ASA. Wywołałem to w zestawionym w domowej ciemni D-96, czyli wywoływaczu dedykowanym do tego materiału, który bardzo polubiłem od ubiegłego roku; wybacza błędy, działa wyrównawczo i daje piękną tonalność/rozpiętość w światłach oraz cieniach.
Takoż było i tym razem.
Dziewczyny pięknie i swobodnie pozowały, film też wyszedł rewelacyjnie. szkoda tylko, że w chwili obecnej Kodak nie zgadza się na cięcie szpuli, przy każdej sprzedaży domagając się podania nazwiska operatora, typu kamery filmowej, tytułu filmu itd. Zostały mi cztery rolki, a w razie trudności z nabyciem pozostaje przejście na inny materiał.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)







Brak komentarzy:
Prześlij komentarz