wtorek, 10 marca 2015

The Holy City of Wetzlar p. 2. The Fall And The Beauty.

To, co mnie zszokowało w tym ślicznym mieście z przeuroczą starówką, to praktyczny brak pamiątek po Oskarze Barnacku, na którego spuściźnie można by robić spore turystyczne pieniądze, oraz obrzydliwe worki na śmieci wystawione przed owymi cudnymi budynkami - i to w weekend, kiedy na mieście sporo spacerowiczów. Co kraj, to obyczaj. Pewnie sprzątają to dopiero w poniedziałek rano.
Na samym rynku wprawdzie worków na śmieci nie ma, ale wystarczy spojrzeć w uliczkę po prawej.

A tutaj taki typowy niemiecki Ordnung śmieciowy, aż miło!

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza