poniedziałek, 31 października 2011

Zostały kamienie.

W wielu wsiach na Kociewiu stoją kościoły oraz budynki szkolne - te ostatnie w części opuszczone, bo polikwidowano placówki, przenosząc uczniów do większych szkół zbiorczych.
Na bardzo wielu z nich zachowały się tablice poświęcone pomordowanym przez niemiecki Wehrmacht księżom i nauczycielom. Byli oni pierwszymi na liście do eksterminacji. Listy proskrypcyjne napisano przed wybuchem wojny, zaś ostateczne rozwiązanie dotyczyło w pierwszej kolejności Polaków.
Nikt ich nie pytał, czy chcą zginąć za wiarę i ojczyznę. Wystarczyła narodowość i pełniona funkcja.
 Zaraz obok kapliczki przy skrzyżowaniu dróg stoi szkoła zamieniona na dom mieszkalny. Poniżej tablica wmurowana w jej ścianę.

Kościół w Sucuminie. Proboszcz tej parafii zginął zamordowany przez zbirów z Wehrmachtu w październiku 1939 r. W bocznej ścianie jest tablica. Konferencja w Wansee była dopiero kilka lat później.
 Tablica poświęcona jednemu z wielu polskich nauczycieli, zamordowanych przez Niemców w pierwszych miesiącach wojny. Jan Hinc był kierownikiem polskiej szkoły w Piekle, znajdującej się na terenie Wolnego Miasta Gdańska. Dominowali tu Polacy, w związku z czym w latach dwudziestych zbudowano im tutaj szkołę w polskim stylu dworkowym.
 Kościół katolicki w Piekle, wzniesiony w modernistycznym stylu w latach trzydziestych. Proboszcz parafii został zamordowany przez Niemców. Nie wiadomo, gdzie znajduje się jego grób. Uważany jest za męczennika.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza