czwartek, 27 lipca 2017

Litu litu. Nowe lity, he he.

Znów trochę lasu, bo wśród drzew dobrze mi jest. Nie ma ludziów, telewizorów i polityków, a te elementy szczególnie w sztuce mocno przeszkadzają.
Dobrze jest czasem wziąć ze sobą ciężką i mało poręczną kamerę średnioformatową, statyw i parę błon, naświetlać co najmniej podwójnie, by powstał nowy świat kreowany wyłącznie w głowie zdejmującego widoki.
Kto powiedział, że fotografia ma pokazywać wyłącznie świat realny? Śluby, wesela, dzieci, pieski z różowymi kokardkami nużą mnie niezmiernie.
Wszystko ma dwie strony, rzeczywistość i tak zlewa nam się w głowie w jeden wielki chaos, nikt nie powiedział, że czarnobiały obraz nie może być kolorowy i zawierać w sobie odrobinę szaleństwa, na miarę fotografującego.





piątek, 14 lipca 2017

Litu litu. Las wydmowy w Jantarze. Marzec 2017.

Nikon FM2 z bardzo starym Nikkorem-H 3,5/28 z żółtym filtrem. Podwójna ekspozycja na negatywie Polypan 50, wołanie w Rodinalu 1:100 przez ok. 1 godzinę. Odbitka litowa na papierze chlorobromowym Fomatome MG 132.